Blog poświęcony mało znanej parasomnii polegającej na podejmowaniu aktywności seksualnej przez sen.
niedziela, 27 września 2009
wypowiedzi internautów na temat seksomnii

Dzisiejszy wpis chciałam poświęcić podsumowaniu reakcji, które wywołał mój artykuł na temat seksomnii niedawno zamieszczony w Internecie.

Przyznaję, że cieszy mnie to, że pociągnął on za sobą wiele wypowiedzi. Pod tekstem pojawiły się liczne komentarze utrzymane w różnym tonie.

Część komentarzy była żartobliwa. Sporadycznie pojawiały się deklaracje chęci poznania osoby z seksomnią lub pytania  o to, jak można się nią „zarazić”.Pojawiło się również pytanie o to, dlaczego seksomnia jest w ogóle nazywana chorobą. Część osób traktuje ją bowiem jako wariant normy. Trudno mi odpowiedzieć na pytanie skąd takie przekonanie. Intuicyjnie czuję, że jakaś frakcja czytelników skłonna jest mylić to zaburzenie snu ze świadomym inicjowaniem stosunków seksualnych w nocy, które faktycznie mieści się w normie. Rzadko zdarzały się wypowiedzi wyrażające niedowierzanie w to, że takie zaburzenie istnieje, albo zdania ironiczne.

Pojawiło się także wiele wypowiedzi osób, które same cierpią na seksomnię. Zaskoczyła mnie duża ilość kobiet deklarujących to zaburzenie, ponieważ w literaturze głównie wspomina się o mężczyznach. Zdarzały się również przypadki, w których internauci stawiali sobie takie rozpoznanie po raz pierwszy stykając się z naukową nazwą i opisem tej jednostki chorobowej.

Osoby cierpiące na seksomnię i ich partnerów podzieliłabym na dwie grupy: ci, którzy oceniają ją pozytywnie i ci, którzy z jej powodu cierpią i chcieliby się jej pozbyć.

Osoby mające dobre zdanie o seksomni podawały argument, że dzięki niej mają dwa razy więcej seksu. Nie brakowało również wypowiedzi świadczących o tym, że partnerzy osób chorych na seksomnię informują o tym, że seks przez sen jest lepszy niż ten świadomy, ponieważ wówczas osoba chora okazuje więcej czułości.

Wśród relacji negatywnych zdarzały się nawet posty mówiące o rozpadzie związku będącym konsekwencją występowania seksomnii. Pojawiła się poruszająca opowieść pana, którego opuściła partnerka po 6 latach związku po tym, gdy znalazła go masturbującego się przez sen. Podał on też, że stało się to po alkoholu, co wskazuje na rolę czynnika ryzyka w tym wydarzeniu. Być może gdyby wiedza na temat seksomnii była bardziej rozpowszechniona, to ówczesna partnerka tego internauty byłaby bardziej wyrozumiała. Inny czytelnik zwrócił się z prośbą o nie obwinianie kobiet o kłamstwo, gdy relacjonują one partnerowi, co robił przez sen.

Problematyczne okazuje się także informowanie partnera o tym, że może on cierpieć na seksomnię. W komentarzach pod artykułem nie brakowało relacji świadczących o tym, że najczęstszą reakcją na takie rewelacje jest niedowierzanie, czy oskarżenia o kłamstwo. Pojawiła się relacja kobiety, którą partner oskarżył o to, że usiłowała uprawiać z nim seks tuż po tym gdy on sam wybudził się z ataku seksomnii po stosunku. Była też relacja pana, który podawał, że żona nie chce mu uwierzyć w opowieści o tym, że w wyniku seksomnii masturbuje się ona przez sen. Jak nietrudno się domyślić, tego rodzaju komunikaty prowadzą do poważnych nieporozumień.

W ramach podsumowania: Cieszy mnie tak duża ilość reakcji, to znaczy, że napisanie takiego tekstu było celowe. Podobało mi się to, że wiele osób umiało mówić o swoich trudnościach związanych z seksomnią. Ucieszyło mnie również, że niektórzy dowiedzieli się, jak nazywa się ich zaburzenie. Podejrzewam, że ułatwi im to wyszukiwanie informacji na temat tego zaburzenia oraz ewentualną komunikację ze specjalistami.

wtorek, 22 września 2009
Wizja seksomnii w programach telewizyjnych

Natrafiłam na doniesienia, że seksomnia pojawiła się w czwartym odcinku programu „Moja wstrząsająca historia” (Amazing Lives), który był emitowany w polskojęzycznej telewizji w 2008 roku.

W tym odcinku przedstawiono cztery osoby cierpiące na seksomnię: George uprawiający agresywny seks z partnerką, co niszczy ich związek; Carly, która masturbuje się przymusowo, a prawie nie ma bliskości z mężem; Ben, który został oskarżony o gwałt z powodu seksomni i Nick, który dotychczas traktował seksomnię jako coś dodatkowego w swoim życiu.

Wpis przygotowałam na podstawie stron:

  • http://www.discoverychannel.co.uk/web/my-shocking-story/previous-episodes/sleep-sex/ uzyskana 22.09.2009
  • http://www.teleman.pl/prog-120318-moja-wstrzasajaca-historia-nie-moge-przestac-rosnac.html uzyskana 22.09.2009
  • http://www.electricsky.com/catalogue_detail.aspx?program=668 uzyskana 22.09.2009
niedziela, 20 września 2009
wpisy na forach na temat seksomnii

Niniejsze wpisy pochodzą z angielskojęzycznego forum poświęconego zaburzeniom snu sleepnet.com. Zostały one przetłumaczone przeze mnie na potrzeby niniejszej strony.

Wpis z 15 maja 2000 roku:

„Mój mąż i ja jesteśmy małżeństwem od 4 lat o doświadczamy seksomni około 3-4 razy w tygodniu zależnie od ilości stresu jaką ma mój mąż w życiu „na jawie”.

Próbowaliśmy mówić o tym lekarzowi rodzinnemu, ale on się śmieje, a żadne z nas nie chce się poddać badaniu w laboratorium snu z powodu zakłopotania... choć chcielibyśmy porozmawiać o tym z innymi ludźmi, którzy mogą mieć ten sam problem- nie znamy NIKOGO innego.

Teraz jest to prawie komiczne ponieważ on zwykle obwinia mnie o „to”... czasem, gdy jest to szczególnie częste OBOJE doświadczamy senności w ciągu dnia i to wpływa na naszą pracę, a ostatnio bardziej mam ochotę na seks z nim przez sen niż gdy on nie śpi- jest prawie jak całkiem inna osoba- to naprawdę dziwne.

On zwykł lunatykować około 50% czasu, a teraz prawie tego zupełnie nie robi. (…) Chciałabym dalej badać tą niezwykłą sytuację- to się dzieje od tak dawna bez wytłumaczenia ani żadnego leczenia... nikt nie bierze nas poważnie!"

Dodatek do tej notatki z 20 maja 200 roku:

„Kiedy bardziej się przyglądam temu problemowi z seksomnią- doszłam do wniosku, że ja TEŻ mam to zaburzenie snu. Zgodnie z tym, co mówił mój były mąż on też doświadczał seksomnii ze mną i wciąż twierdzi, że inicjowałam to- mój obecny mąż także twierdzi, że jego sen jest zaburzony przez moje inicjowanie snu przez sen. Wiem, że z mężem angażujemy się w seks przez sen czasem kilka razy przez jedną noc i oczywiście kilka razy w tygodniu- co daje bardzo mało snu... Nigdy nie czuję się wypoczęta, podobnie on. On inicjuje seks w ten sposób częściej niż ja.

Czy ktoś wie coś i innych PARACH, które TEGO doświadczają? Z jakichś dziwnych przyczyn zawsze myślałam, że to normalne."

Wpis z 20 maja 2000 roku:

„Amie, nie zdawałam sobie sprawy, że nie jestem jedyną osobą, która cierpi z tego powodu. Tak, też czuję się nadużyta. Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem ze mną. Zdecydowałam się skonsultować z neurologiem, który ma doświadczenie w zaburzeniach snu ponieważ mój mąż odmówił pójścia do lekarza. Powiem Ci czego się dowiedziałam (…)."

Wpis z 14 lipca 200 roku:

„Miałem ten sam problem przez większość swojego dorosłego życia. Doprowadziło to do pewnych bardzo krępujących sytuacji. Także lunatykuję i jednego razu opuściłem swoje łóżko i dotarłem do kanapy w salonie. Moja dziewczyna się obudziła i zorientowała się, że nie ma mnie w łóżku, więc zaczęła mnie szukać. Spałem na łóżku i masturbowałem się. Obudziłem się i zamarłem, gdy się zorientowałem co się stało. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, ale nie mam pojęcia co się stanie kiedy kładę się spać. (…)”

wpis z 26 czerwca 2000 roku:

„Sypiam z moją dziewczyną od kilku miesięcy i często budziłem się w środku nocy, bo ona masturbowała się przez sen. To mnie zaskakuje. To się zazwyczaj zdarza po kilku orgazmach na jawie, zanim zaśniemy. (…) Ostatniej nocy zatrzymała się i wydawało się, że zorientowała się, że się masturbowała, odwróciła się na drugi bok i ucichła. Krótko potem znów podjęła to zachowanie. Jestem w sytuacji, w której potrzebuję jakieś pomocy by zrozumieć to zachowanie i leczyć je. Proszę, odpowiedzcie na tą prośbę jeśli macie jakieś pomysły lub podobne doświadczenia- będę wdzięczny!”

odpowiedź z 6 lipca 2000:

„Ona może mieć rodzaj parasomni nazywanej seksomnią. Jest to stosunkowo nowa diagnoza. Cierpię z powodu podobnej sytuacji, tylko że to ja pieszczę moją żonę przez sen. To niszczy nasze małżeństwo. Szukam informacji na ten temat żeby sprawdzić, czy jest na to jakieś lekarstwo. Mam nadzieję, że pomogłem.”

Zatem pojawiły się w tych wpisach wątki związane z brakiem zrozumienia, a także informacja o tym, że może się nawet zdarzyć tak, że obie osoby w związku cierpią na seksomnię.

Wśród czynników wywołujących, osoby odwiedzające ten portal wymieniły somnambulizm (lunatykowanie).

Praktycznie w każdym wpisie przewija się też wątek poszukiwania informacji na ten temat, nawiązywania kontaktu z osobami, które mają podobny problem i poszukiwania informacji na temat leczenia tego zaburzenia. Od 200 roku z pewnością sytuacja się zmieniła, zwłaszcza, że w 2003 roku na dobre opisano seksomnię jako odrębną jednostkę nozologiczną, toteż przyczyniło się to do wzrostu świadomości specjalistów w tej dziedzinie.

Mam nadzieję, że ta strona przyczyni się do jeszcze większego wzrostu wiedzy na ten temat.

Niezmiennie zachęcam do dzielenia się swoimi doświadczeniami z seksomnią za pośrednictwem listu.

piątek, 18 września 2009
Seksomnia- seks podczas snu

Witam,

Z przyjemnością zamieszczam informację o tym, że dziś na portalu Wirtualna Polska ukazał się mój tekst na temat seksomnii: Seksomnia- seks podczas snu.

Zachęcam do lektury, w przystępny sposób przedstawiono tam specyfikę tego schorzenia, jego aspekty psychologiczne, a także wzmiankę na temat leczenia.

czwartek, 17 września 2009
Kim są polscy internauci?

Dlaczego poruszam taki temat na blogu o seksomnii? Ponieważ wciąż realizuję projekt naukowy związany z seksomnią, a droga jego realizacji jest właśnie internetowa.

Warto zatem wiedzieć, że siłą rzeczy ten blog dociera do specyficznej grupy odbiorców, przede wszystkim muszą oni mieć Internet, a w dodatku muszą także mieć w zwyczaju czytanie blogów (choć nie jest to warunek konieczny, niniejszy blog pojawia się na jednym z pierwszych miejsc po wpisaniu "seksomnia" do wyszukiwarki, zatem wystarczy, że ktoś tylko będzie szukał informacji na ten temat).

Według raportów CBOS z tgo roku, wzrasta odsetek osób mających Internet w domu. Sprawa wygląda coraz lepiej, bowiem dostęp do Internetu ma już 56% dorosłych ludzi. Ustalono, że 53% mężczyzn korzysta z sieci, wśród kobiet 45%.

Struktura płciowa internautów jest zrównoważona, bo w 51% składa się z mężczyzn i w 49% z kobiet.

Oczywiście nie jest tak, że wszystkie grupy społeczne są na równi reprezentowane w Internecie. Internauci to zwykle ludzie młodzi, mieszkający w dużych miastach i posiadający wykształcenie wyższe. Zazwyczaj też mają dobrą sytuację materialną.

Jeśli chodzi o zainteresowanie blogami, to aż 39% użytkowników Internetu zagląda na blogi nie związane z polityką.

Bardzo mnie cieszą takie dane, bo to oznacza, że ta strona jednak ma szansę dotrzeć do sporego grona osób, którym może ułatwić życie. A także to, że rosną szanse na to, że uzyskiwana przeze mnie próba ludzi do badania będzie coraz bardziej reprezentatywna (bo coraz więcej ludzi w ogóle ma Internet).

Wpis opracowałam na podstawie danych z raportów:

  • Michał Wenzel, "Korzystanie z Internetu", CBOS, Warszawa lipiec 2009
  • Michał Feliksiak, Michał Wenzel, "Portret internauty", CBOS, Warszawa marzec 2009
23:06, agata6500 , naukowe
Link Komentarze (2) »
środa, 16 września 2009
Ośrodki zaburzenia snu w Polsce

Każda osoba chcąca zdiagnozować seksomnię i później ją leczyć powinna się skontaktować z ośrodkiem medycyny snu. Niestety, nie ma wiele takich jednostek w Polsce.

Poniżej przytaczam aktualne adresy placówek zajmujących się parasomniami.

  • Poradnia Leczenia Zaburzeń Snu

adres: ul. Nowowiejska 27, 00-665 Warszawa

telefon: 022-8252031

  • Poradnia Zaburzeń Snu przy Poradni Zdrowia Psychicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

adres: ul. Sobieskiego 9, Warszawa

telefon: 022-4582-611

  • Poradnia Zaburzeń Snu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

adres: ul. Dębinki 7, 80-952 Gdańsk, bud. 25 parter pok. 5 wejście od ul. Smoluchowskiego

telefon: 058-349 26 55

godziny rejestracji: pn - pt 8:00 - 14:00

 

02:50, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 września 2009
Seksomnia w serialach

Czas na dalszą eksplorację wątków związanych z seksomnią występujących w popularnych serialach. Mimo niedawnego zainteresowania świata nauki seksomnią, media bardzo skwapliwie podchwyciły ten temat. Pisałam już o portrecie seksomni w serialu „Dr House”, dziś omówię portrety seksomni w nieco mniej popularnych w Polsce serialach.

  • "Law& Order: Special Victims Unit" („Prawo i porządek”): w odcinku „Avatar” (sezon 9) głównym wątkiem jest poszukiwanie zagonionej dziewczyny. Jednak odcinek zaczyna się sceną gwałtu. No właśnie, czy na pewno był to gwałt? Okazuje się bowiem, że sprawca cierpi na seksomnię i to z tego powodu zaatakował nocującą u niego siostrę swojej dziewczyny. Sprawca usiłuje tłumaczyć swoje schorzenie detektywom (którzy mu nie wierzą), pojawia się także postać pani prawnik, która jest na bieżąco z nowinkami medycznymi i o seksomni zdaje się wiedzieć wszystko (i ona już detektywów przekonuje).

Jeśli chodzi o obraz kliniczny seksomni w tym wypadku, to chłopak opowiada, że jego dziewczyna wie o chorobie i akceptuje to, a wręcz twierdzi, że jest wtedy lepszym kochankiem. Natomiast zgwałcona dziewczyna opowiada, że chłopak był brutalny, przejawiał wokalizację seksualną.

  • „Nip/Tuck” („Bez skazy”): w odcinku „Gene Shelly” (sezon 5, część 2) jeden z głównych bohaterów zapada na chorobę nowotworową. Z powodu złego samopoczucia zaprasza do siebie swoją koleżankę z pracy. Potem prosi ją, by została do czasu gdy on nie zaśnie. Faktycznie bohater (chirurg plastyczny) zapada w sen, ale zaraz potem zaczyna uprawiać seks ze swoim gościem. Potem kontynuuje sen. W opisanym przypadku czynnikiem ryzyka mogło być podniecenie seksualne i frustracja potrzeb seksualnych bohatera, które nastąpiły tuż przed epizodem (wizyta zamówionej prostytuki, która zostaje wyproszona, bo ma nieświeży oddech).
wtorek, 08 września 2009
Seksomnia, a somnofilia

Zaburzenia te z pozoru łatwo ze sobą pomylić, jednak mają odmienną naturę.

Według słownika encyklopedycznego profesora Lwa- Starowicza "Miłość i seks" somnofilia jest rodzajem parafilii (zaburzenia preferencji seksualnych), które polega na przeżywaniu satysfakcjonujących stosunków seksualnych jedynie podczas snu (prawdziwego lub pozorowanego). Inaczej somnofilia jest nazywana zespołem śpiącej księżniczki i dotyczy częściej kobiet. W jej definicji mieszczą się także zachowania polegające na ocieraniu się o ciało śpiącego partnera lub świadomym inicjowaniu seksu ze śpiącą osobą.

Tymczasem seksomnia należy raczej do zaburzeń snu, choć rzeczywiście jej objawy w naturalny sposób wiążą się również z seksualnością człowieka. Seksomnia jest parasomnią NREM, która polega na podejmowaniu aktywności seksualnej przez sen. Obecnie uważa się, że osoba cierpiąca na seksomnię faktycznie śpi. Zatem, w wypadku seksomni to osoba śpiąca jest inicjatorem seksu, sen nie jest w tym wypadku bodźcem seksualnym. Natomiast somnofilia dotyczy udawania snu, osiągania satysfakcji dzięki byciu wybudzonym przez partnera, który ma ochotę na seks, lub ocierania się (świadomego!) o ciało śpiącego partnera.

PS. Od dziś nie trzeba się logować, by zostawić komentarz na blogu.

00:44, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 września 2009
Seksomnia w „Przekroju”

Seksomnia zagościła na łamach „Przekroju” dlatego, że pojawiła się w jednym z odcinków serialu „Dr House” (o czym zresztą pisałam niedawno). Dzięki popularności serialu została także spopularyzowana ta jednostka chorobowa i pewnie też dzięki popularności serialu redaktorzy Olga Woźniak i Piotr Stanisławski podjęli się opisania najciekawszych jednostek nozologicznych, które zostały w nim zaprezentowane. Tekst ukazał się 31.08.2009 na stronie „Przekroju”, jednak najmilsze jest to, że w akapicie dotyczącym seksomni wymieniono adres tego blogu:) Zauważyłam także, że autorzy czerpali swoją wiedzę n.t. seksomni z mojej strony.

Stanowi to dla mnie swoiste uznanie wysiłków w dostarczaniu rzetelnych i uźródłowionych informacji na temat mało zbadanego zagadnienia. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ liczę na to, że może to komuś ułatwić znalezienie źródła informacji na temat seksomni. Przypominam, że motywacją do prowadzenia tego bloga było dla mnie nie tylko badanie naukowe, ale także popularyzacja wiedzy na temat medycznych, psychologicznych i prawnych aspektów seksomni, jak również stworzenie forum wymiany doświadczeń dla osób, które miały/ mają bezpośrednią styczność z seksomnią.

Dlatego też jeśli któryś z czytelników chciałby napisać artykuł prasowy na temat seksomni, lub wydać jakiś popularnonaukowy artykuł mojego autorstwa, to jestem otwarta na współpracę o ile tylko w materiale pojawi się również adres niniejszego blogu i podstawowe informacje o nim. Pozostałych czytelników proszę o popularyzowanie blogu w sieci w postaci: zamieszczania do niego linku w internetowych dyskusjach na temat seksomni, zgłaszania go do różnych polsko- i obcojęzycznych portali skupiających blogi, zgłaszania do różnych plebiscytów poszczególnych wpisów, jeśli wydają się one tego warte itd.

sobota, 05 września 2009
Jak dowiedzieć się jak najwięcej o seksomni?

Jak dowiedzieć się jak najwięcej o seksomni?

Jakąś formą odpowiedzi na to pytanie może być podjęcie badań eksploracyjnych wśród osób, które miały styczność z seksomnią (same chorują, lub były świadkiem co najmniej jednego epizodu).

Docierają do mnie pierwsze listy od osób, które podejrzewają siebie o seksomnię, lub które są w związku z osobą chorą. Listy te są bardzo szczere i pokładam dużą nadzieję w tym, że spłynie ich więcej oraz że te osoby będą skłonne wypełnić ankietę złożoną z pytań zamkniętych (bardziej szczegółową!), która za jakiś czas zostanie opublikowana przeze mnie w Internecie.

Tymczasem utworzyłam podstronę blogu zawierająca prośbę o przesyłanie swoich swobodnych wypowiedzi na temat seksomni. Można ją znaleźć klikając na hiperłącze w bocznym panelu, pod nagłówkiem "Ankieta". Podstrona zawiera kilka pytań, na które chciałabym uzyskać odpowiedź. Oczywiście odpowiedź nie musi być w punktach;), jednak być może wymienione przeze mnie kwestie ułatwią poradzenie sobie z kwestią "od czego zacząć".

PS. Skończyłam lekturę książki doktora Mangana, niebawem pokuszę się o syntezę najważniejszych kwestii zawartych w tej pozycji (w dużej mierze treści tam zawarte pochodzą z listów od osób odwiedzających stronę Mangana).

PS.2 Kilka dni temu znalazłam holenderską stronę o seksomni założoną parę lat temu przez kobietę cierpiącą na seksomnie (link w bocznym panelu). Napisałam do autorki z prośbą o pozwolenie na przetłumaczenie jej wyznań z tej strony i zamieszczenie ich z podaniem źródła na moim blogu. Wciąż czekam na odpowiedź.

 
1 , 2
Licznik odwiedzin: Internetowe liczniki DISCLAIMER: Zawartość bloga ma służyć wyłącznie popularyzacji wiedzy na temat seksomni i rekrutacji osób chętnych do udziału w anonimowym i dobrowolnym badaniu naukowym lub podzielenia się po prostu własnymi doświadczeniami. W żadnym razie nie można traktować treści tu zawartych jako porady lekarskiej! polska baza stron