Blog poświęcony mało znanej parasomnii polegającej na podejmowaniu aktywności seksualnej przez sen.
niedziela, 01 sierpnia 2010
Seksomnia u pacjentów z zaburzeniami snu

W dniach 5 –9 czerwca 2010 w San Antonio w stanie Teksas odbyło się 24 doroczne spotkanie stowarzyszeń skupiających specjalistów medycyny snu. Podczas tej konferencji zaprezentowano plakat dotyczący seksomnii.

Sharon A.Chung z zespołem dr. Shapiro zabrała się za analizę dokumentacji pacjentów, którzy mieli zaburzenia snu i byli przyjmowani celem wykonania polisomnografii. Dano im do wypełnienia ankietę. Ci, którzy odpowiedzieli twierdząco w pytaniu o to, czy podejmowali aktywność seksualną przez sen zostali uznani za chorych na seksomnię.

Przeanalizowano wyniki od 832 osób (428 mężczyzn i 404 kobiet). Aż u 7,6% wykryto seksomnię (prawie cztery razy częściej u mężczyzn niż u kobiet)! Zdecydowana mniejszość z nich miała objawy innych zaburzeń snu. Osoby zgłaszające seksomnię miały objawy bezsenności, zmęczenia i depresji, ale nie miały one większego nasilenia niż u innych pacjentów z zaburzeniami snu. Badaczka poszukiwała też czynników sprzyjających seksomnii. Jej wyniki wykazały, że osoby chorujące na seksomnię nie spożywają częściej kofeiny, ani nie palą, za to spożycie narkotyków o alkoholu jest u nich istotnie większe niż w pozostałej części próby.

Najbardziej w tych wynikach zaskakuje fakt, że seksomnia rzadko współwystępuje z innymi parasomniami. Najważniejszym wnioskiem wydaje się uwaga praktyczna, by włączać pytania o seksomnię do wywiadu lekarskiego w klinikach zaburzenia snu, bo nie jest to powszechną praktyką. Godny podkreślenia jest także fakt, że te wyniki dotyczą wyłącznie osób z zaburzeniami snu, a nie ogółu populacji.

Źródło: Chung SA, Yegneswaran B, Natarajan A, Trajanovic N, Shapiro CM. Frequency of sexsomnia in sleep clinic patients. Sleep Vol. 33, Abstract Supplement, 2010, p. A226.

23:03, agata6500 , naukowe
Link Komentarze (1) »
środa, 21 lipca 2010
Seksomnia -kontrowersje wokół terminu

Seksomnia na dobre zagościła w piśmiennictwie, termin ten zyskał także duże zainteresowanie mediów. Nie figuruje w powszechnie stosowanych klasyfikacjach zaburzeń, ale od 2005 roku znalazła się w ICSD -2.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z używaniem tego sformułowania. James MacFarlane, adiunkt pediatrii i psychiatrii Uniwersytetu Toronto gorąco zaprzecza używaniu tego słowa. Oponuje, że termin ten jest śmieszny, ma na celu wzbudzanie sensacji i nie ma żadnego naukowego ani medycznego uzasadnienia. Dodaje, że nie jest to prawdziwy termin, buduje on jedynie napięcie, ale właściwiej byłoby to po prostu nazywać parasomnią. MacFarlane podkreśla także, że takie schorzenie nie pojawia się w uznanych klasyfikacjach chorób.

MacFarlane uważa, że uprawianie seksu przez sen jest niezmiernie rzadkie i dotyka mniejszości ludzi z parasomnią. Twierdzi, że widział dotychczas tylko cztery takie przypadki. Naukowiec podkreśla, że osoby z parasomnią mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie ze względu na swoje schorzenie i należy je o tym uświadamiać.

Źródło: http://www.healthzone.ca/health/newsfeatures/research/article/819781--sexsomnia-more-common-than-toronto-researchers-thought# (uzyskane 21.07.2010)

14:03, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lipca 2010
najstarsze doniesienie o seksomnii

Seksomnia jest ujmowana naukowo od niedawna, tak się przynajmniej najczęściej podaje w piśmiennictwie. Tymczasem, okazuje się, że pierwszy opis objawów mogących przypominać seksomnię pojawił się w 1911 roku. We francuskim podręczniku dotyczącym kwestii medyczno -prawnych można przeczytać opis przypadku mężczyzny, który został aresztowany 18 października 1880 roku. Policjanci spotkali mężczyznę w publicznej toalecie, zachowywał się dziwnie. Jego zachowanie zostało odebrane jako próba zalotów wobec jednego z policjantów. Mężczyznę aresztowano i skazano pod zarzutem przestępstwa przeciwko moralności.

Co ciekawe, mężczyzna ten nie pamiętał wydarzenia, protestował i deklarował własną niewinność. Nie pamiętał także przebiegu własnego procesu sądowego. Wywiad wykazał, że w dniu aresztowania pacjent wyszedł z domu celem odwiedzenia swojego lekarza. Był zaniepokojony masywnym krwiopluciem i krwawieniem z guza umiejscowionego poniżej i bocznie w stosunku do lewego sutka. Ze względu na swoje dolegliwości, po skazaniu go, mężczyzna trafił do szpitala.

Trafił tam pod opiekę dr Mesneta, który na podstawie obserwacji temperamentu pacjenta i części jego dolegliwości doszedł do wniosku, że epizody objęte niepamięcią mogą w istocie stanowić napady somnambulizmu. Lekarz wykazał to potem wprowadzając pacjenta w indukowany stan somnambulizmu poprzez hipnozę. W hipnotycznym transie pacjent rozebrał się poproszony o to i był w stanie odtworzyć swoje czynności w publicznej toalecie. Po wyprowadzeniu z hipnozy pacjent nie pamiętał wykonywania tych poleceń.

Cała sytuacja została zaprezentowana sędziemu, który na podstawie takich dowodów uniewinnił mężczyznę stwierdzając, że nie ponosi on moralnej odpowiedzialności za popełnione czyny.

Źródło: Thoinot L. (1923) Medicolegal aspects of moral offenses. Philadelphia: F. A. Davis Company

22:28, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 lipca 2010
publikacja o seksomnii

Organizatorzy konferencji w Bydgoszczy planują wydać publikację pokonferencyjną nakładem uczelnianego wydawnictwa. Zaproszono mnie do współpracy i poproszono o przygotowanie artykułu. Mam nadzieję, że sprostam wymogom redakcyjnym, a mój artykuł się ukaże. Niestety, termin wydania publikacji nie jest mi jeszcze znany, a z doświadczenia wiem, że takie rzeczy lubią się przeciągać.

Poważnie myślę także nad wydaniem krótkiej książki poświęconej seksomnii, bo brakuje takich publikacji na rynku. Tylko jakie wydawnictwo było by tym zainteresowane?

11:54, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 maja 2010
praca o seksomnii najlepsza

Z przyjemnością informuję, że na konferencji w Bydgoszczy praca o seksomnii otrzymała główną nagrodę oraz uznano ją za najlepszą na całej konferencji. Padło wiele pytań, wiele osób chciało dyskutować na temat seksomnii. Bardzo mnie to cieszy, bo mam nadzieję, że przyczyni się to do zwiększenia wiedzy i zainteresowania tym zagadnieniem.

Część pytań dotyczyła umiejscowienia seksomnii w kategoriach opisywanych przez normy seksuologiczne. Myślę, że to ważne zagadnienie, więc postanowiłam mu poświęcić którąś z następnych notatek.

00:35, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 maja 2010
Popularyzacja wiedzy n.t. seksomnii

W ostatnim czasie zdarzyło mi się zaprezentować prace na temat seksomnii w następujących miejscach:

-         Warszawa: 6th Warsaw International Medical Congress, praca: “Sexsomnia –case study”, 7 maj 2010

-         Poznań: I Międzynarodowa Konferencja Seksuologiczna, praca: “Seksomnia, czyli uprawianie seksu przez sen –studium przypadku”, 14 maj 2010

-         Bydgoszcz: Konferencja Psyche –Ciało –Całość, praca: „Czy uprawianie seksu przez sen jest możliwe?”, 19 maj 2010

Ostatni z wykładów dopiero się odbędzie. Serdecznie zapraszam zainteresowanych.

Przyznaję, że było mi bardzo miło, że prezentacje w Warszawie i Poznaniu wzbudziły dyskusję i spore zainteresowanie. Wydaje mi się, że prezentacja studium przypadku była dobrym pretekstem do opowiedzenia o seksomnii w ogóle i popularyzacji wiedzy na temat tego zaburzenia w kręgach profesjonalistów.

11:26, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 stycznia 2010
ogłoszenie

Z powodu nawału obowiązków zmuszona jestem przerwać edytowanie blogu na najbliższe trzy tygodnie. Jest to głównie związane z pracą naukową.

Natomiast nadal sprawdzam skrzynkę pocztową i odpisuję na listy. Wszystkie osoby mające ochotę na kontakt w sprawie seksomnii, czy projektu naukowego związanego z nią mogą liczyć na odpowiedź. Jako ciekawostkę podam, że jeden z czytelników blogu wyraził zgodę na opisanie go jako studium przypadku. Jeśli praca zostanie zakwalifikowana do prezentacji, z pewnością przyczyni się to do popularyzacji wiedzy na temat seksomnii, a może nawet rozwoju badań poświęconych temu zagadnieniu.

W kolejnych wpisach, już w lutym, zamierzam dokończyć tłumaczenie holenderskiego blogu.

00:53, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 grudnia 2009
Nocne erekcje

Na chwilę przerwę tłumaczenie holenderskiego bloga. Dzisiejszy wpis został zainspirowany wymianą maili z jedną z czytelniczek tego bloga. Doszłam do wniosku, że warto wobec tego poruszyć wątek nie dotyczący bezpośrednio seksomnii, ale opisujący zjawisko, które może być mylone z tym zaburzeniem snu.

Dziś będzie o nocnych erekcjach.

Jest to zagadnienie ważne szczególnie w różnicowaniu organicznej i psychogennej dysfunkcji erekcyjnej, ale nie tylko. Erekcje przez sen występują zarówno u kobiet (łechtaczki) jak i mężczyzn (wzwód prącia). Badacze podają, że taka erekcja może trwać do trzech godzin. Jedynie w połowie przypadków jest ona subiektywnie odczuwana.

Erekcje przez sen są związane z fazą REM (czyli wręcz przeciwnie niż seksomnia). Doszukano się nawet pozytywnej korelacji między intensywnością ruchu gałek ocznych, a siłą erekcji. W fazie REM występują marzenia senne. Sen nie musi być erotyczny by wiązać się z erekcją. Same sny erotyczne pojawiają się w okresie dojrzewania a ich częstotliwość spada około 35 roku życia u mężczyzn. Najsilniejsze erekcje podczas snu pojawiają się u mężczyzn około 21 roku życia i u tych, którzy jednocześnie dobrze śpią i mają bogate marzenia senne. Literatura dość marginalnie traktuje to zjawisko u kobiet.

Istnieje koncepcja według której podczas snu zostaje wyłączona rola płatów czołowych, które tradycyjnie pełnią rolę kontrolującą i odpowiadają za nasze dostosowanie społeczne. Skoro nie ma co hamować, do głosu dochodzą popędy i pojawia się erekcja.

Ważną informacją jest to, że w takiej sytuacji również można osiągnąć orgazm. Zatem nocny orgazm przez sen nie koniecznie musi być wynikiem seksomnii.

opracowałam tekst na podstawie książki: K. Imieliński (1986), "Zarys seksuologii i seksiatrii", Warszawa: PZWL.

22:55, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 października 2009
Film o seksomnii

16 grudnia 2008 roku na stronie brytyjskiego dziennika „The Guardian” pojawiła się króciutka wzmianka na temat seksomnii. Bez komentarza właściwie niewiele ona wnosi, natomiast atrakcyjnym dodatkiem do wzmianki był film prezentujący parę, w której występuje seksomnia. Niestety nie można zamieścić tego filmu na stronie blogu, toteż podaję do niego link- naprawdę warto obejrzeć.

Film jest opatrzony krótkim komentarzem dr. Raymonda Gottschalka, kanadyjskiego specjalisty zaburzeń snu. Materiał przedstawia parę, w której kobieta prowokuje śpiącego z nią mężczyznę do ataku seksomnii poprzez dotykanie jego ciała (kontakt z ciałem partnera jest zaliczany do czynników ryzyka seksomnii, o czym nadmieniałam w wielu z poprzednich wpisów). Oczywiście kobieta nie jest świadoma swoich ruchów przez sen, toteż bardzo irytujące jest dla niej, kiedy partner z którym dzieli łoże na taką stymulację odpowiada chwytając ją za pierś. Pani wychodzi z sypialni.

Łatwo się domyślić jak wielki stresor dla tej pary stanowi występowanie seksomnii.

15:28, agata6500 , naukowe
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 września 2009
Kim są polscy internauci?

Dlaczego poruszam taki temat na blogu o seksomnii? Ponieważ wciąż realizuję projekt naukowy związany z seksomnią, a droga jego realizacji jest właśnie internetowa.

Warto zatem wiedzieć, że siłą rzeczy ten blog dociera do specyficznej grupy odbiorców, przede wszystkim muszą oni mieć Internet, a w dodatku muszą także mieć w zwyczaju czytanie blogów (choć nie jest to warunek konieczny, niniejszy blog pojawia się na jednym z pierwszych miejsc po wpisaniu "seksomnia" do wyszukiwarki, zatem wystarczy, że ktoś tylko będzie szukał informacji na ten temat).

Według raportów CBOS z tgo roku, wzrasta odsetek osób mających Internet w domu. Sprawa wygląda coraz lepiej, bowiem dostęp do Internetu ma już 56% dorosłych ludzi. Ustalono, że 53% mężczyzn korzysta z sieci, wśród kobiet 45%.

Struktura płciowa internautów jest zrównoważona, bo w 51% składa się z mężczyzn i w 49% z kobiet.

Oczywiście nie jest tak, że wszystkie grupy społeczne są na równi reprezentowane w Internecie. Internauci to zwykle ludzie młodzi, mieszkający w dużych miastach i posiadający wykształcenie wyższe. Zazwyczaj też mają dobrą sytuację materialną.

Jeśli chodzi o zainteresowanie blogami, to aż 39% użytkowników Internetu zagląda na blogi nie związane z polityką.

Bardzo mnie cieszą takie dane, bo to oznacza, że ta strona jednak ma szansę dotrzeć do sporego grona osób, którym może ułatwić życie. A także to, że rosną szanse na to, że uzyskiwana przeze mnie próba ludzi do badania będzie coraz bardziej reprezentatywna (bo coraz więcej ludzi w ogóle ma Internet).

Wpis opracowałam na podstawie danych z raportów:

  • Michał Wenzel, "Korzystanie z Internetu", CBOS, Warszawa lipiec 2009
  • Michał Feliksiak, Michał Wenzel, "Portret internauty", CBOS, Warszawa marzec 2009
23:06, agata6500 , naukowe
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3
Licznik odwiedzin: Internetowe liczniki DISCLAIMER: Zawartość bloga ma służyć wyłącznie popularyzacji wiedzy na temat seksomni i rekrutacji osób chętnych do udziału w anonimowym i dobrowolnym badaniu naukowym lub podzielenia się po prostu własnymi doświadczeniami. W żadnym razie nie można traktować treści tu zawartych jako porady lekarskiej! polska baza stron